Jesteś tutaj: Strona główna / SPORT / Wiadomości / Relacja z wycieczki „Bog-Tur” na Masyw Ślęży




Relacja z wycieczki „Bog-Tur” na Masyw Ślęży

22 Październik 2019

20 października, w słoneczną niedzielę, grupa BOG-TUR wybrała się na wycieczkę na Masyw Ślęży.

 

Wędrówkę rozpoczęliśmy od strony przełęczy Tąpadła, żółtym szlakiem. W naszym odczuciu była to trasa nadająca się dla każdego, również niedzielnego turysty, chcącego aktywnie spędzić swój czas.

Część grupy poszła innym, trudniejszym i dłuższym szlakiem ale z pewnością bardziej widokowym.

Pokonując trasę, można znaleźć po drodze liczne wzmianki o pogańskim wymiarze tej góry. W pochmurne dni skryta za gęstymi obłokami, zaś pokazująca się w całej swojej krasie w pogodne dni, sprawiała wrażenie tajemniczości i magii. Te właśnie czynniki sprawiły, że ludzie zaczęli wierzyć, że na jej szczycie mieszkają bogowie rządzący słowiańskim światem. Do dzisiaj na szczycie Ślęzy można znaleźć pozostałości po kamiennym wale. Archeologowie przypuszczają, że ośrodek jest pochodzenia celtyckiego, o czym świadczyć mają pozostałości kamiennych kręgów i rzeźb. Ciekawa jest także sama nazwa, którą nadano szczytowi. Prawdopodobnie wzięła się ona od słowa śląg lub ślęg, które oznaczało błoto, wilgoć, mokrą pogodę.

Po zdobyciu szczytu, trochę zmęczeni, mogliśmy skorzystać z punków gastronomicznych, które tam świetnie funkcjonują i oferują wspaniałą zupę pomidorową. Wielu turystów wraz z dziećmi paliło ogniska piekło kiełbaskę, grało na gitarach, odpoczywało ponieważ pogoda doskonale sprzyjała ku temu.

Miejsce często odwiedzenie przez wrocławian, ponieważ bliskość Ślęży pozwala na niedzielne wypady z dziećmi. Na szczycie góry znajduję się kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Ślęży. W XIV wieku Bolko II Srogi wybudował na szycie zamek w celach obronnych regionu. W czasie wojen husyckich popadł on jednak w ruinę i stał się kryjówką rabusiów. Jego kres położyła jednak w XVI wieku burza, która spowodowała zawalenie się wieży. W środku ruin wybudowano drewnianą kaplicę, która spłonęła w 1834 roku i na jej miejsce postawiono współczesny kościół. Wieżę widokową, znajdującą się na baszcie kościoła, zawdzięczamy Ślężańskiemu Towarzystwu Górskiemu, które ufundowało tą instalację.

Mogliśmy uczestniczyć w Mszy św., która akurat się rozpoczęła. Weszliśmy na wieżę widokową kościoła aby podziwiać piękne widoki rozpościerające się wokół. W oddali można widniał Wrocław i wiele ciekawych miejsc. Punk, który jest wyznacznikiem Korony Gór Polski na Ślęży znajdował się tuż za kościołem przy wieży widokowej.

Po zrobieniu zdjęć, przybiciu pieczątek do książeczek oraz odpoczynku udaliśmy się w drogę powrotną. Szlak czerwony, którym schodziliśmy, był dość stromy ale po niedługim przejściu, weszliśmy na szlak czarny (bardzo łagodny), który doprowadził nas do Przełęczy Tąpadła.

Po zakupieniu pamiątek i pysznych regionalnych owoców udaliśmy się w drogę powrotną do Bogatyni. Powróciliśmy w pełni zadowoleni, planując kolejny wyjazd na Łużyckie Wędrówki do Lubania.

Relacja: Barbara Otrociuk
Zdjęcia: Mirosław Kowalski, Barbara Otrociuk i Małgorzata Prezak-Goćko

« Listopad »
pn wt sr cz pt so nd
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1