Jesteś tutaj: Strona główna / SPORT / Wiadomości / Relacja z wycieczki piechurów do Grabštejn




Relacja z wycieczki piechurów do Grabštejn

17 Lipiec 2018

14 lipca grupa piechurów z sekcji BOG-TUR wybrała się na wycieczkę do czeskiego zamku Grabštejn. Wyruszyliśmy o godzinie 9 rano spod bogatyńskiego liceum.

Z Bogatyni udaliśmy się wałem przy kopalni "Turów" na boisko piłkarskie w Opolnie Zdroju. Przy pięknej pogodzie i sprzyjającym miejscu postanowiliśmy zrobić odpoczynek, śniadanie i oczywiście sesja zdjęciową.

Następnym miejscem, które odwiedziliśmy była czeska miejscowość Uhelná. Pierwsze zapisy o tej miejscowości pochodzą z 1711 r. i mówią, iż miejscowość została założona przez kurzaczy wypalających węgiel drzewny. Węgiel następnie sprzedawali do łaźni w Bad Oppelsdorf - obecnie Opolno Zdrój. W tej wiosce jest spalona lipa, która po uderzeniu pioruna wypuściła dwa nowe konary i pomimo wielkiej dziury w pniu rośnie dalej. Ciekawa jest również aleja lipowa ze 150-letnimi drzewami. Aleja rozciąga się pomiędzy miejscami, na których dawniej były wioski Rybarzowice i Biedrzychowice. Największą atrakcją jest jednak młyn typu holenderskiego. W naszej okolicy było były trzy takie młyny w Jasnej Górze (fundamenty) na Łysym Wierchu (ruina) i w Uhelnej, z którego w latach 70-tych XX wieku pozostały tylko mury. Na szczęście odbudował go nowy właściciel. Czeskie media opisują, iż młyn służy obecnie celom turystyczno-rekreacyjnym. Byłem tam kilkanaście razy sam i z grupą ale nigdy nie udało mi się wejść do środka mogliśmy pocieszyć się widokiem z zewnątrz.

Dalsza droga poprowadziła nas do Václavic, gdzie zatrzymaliśmy się na drugi posiłek. Václavice to wioska indiańska bardzo zadbana, co było widać gołym okiem. W drodze na zamek minęliśmy kopalnie kruszywa Václavice, prawdopodobnie została zamknięta, gdyż widnieje informacja, że za wejście na teren grozi pokuta (kara) 15 000 kc.

Pomimo upału i kilku grzmotów dotarliśmy na zamek Grabštejn. Zamek powstał na malowniczym skalnym wzniesieniu, początkowo jako warownia w 1256 roku. Dzisiejszy wygląd zawdzięcza przebudowie w okresie renesansu. Zamek, na przełomie wielu lat, kilka razy płonął. Ostatnim właścicielem był hrabia Von Gallas. Był on właścicielem końca II wojny światowej. Po wojnie zamek podupadł, ale w 1989 roku rozpoczęto prace remontowe, które trwają do dziś. Dominującym elementem jest okrągła wieża, z której rozpościera się piękny widok na okolice. Po obiedzie i w dobrych humorach udaliśmy się w drogę powrotną.

Dziękuje wszystkim uczestnikom koleżankom i kolegom.

Tekst: Mirosław Kowalski
Zdjęcia: Robert Zambrowski

 

 

« Sierpień »
pn wt sr cz pt so nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2