Jesteś tutaj: Strona główna / KULTURA / Wiadomości kulturalne / Światłem słomą malowane




Światłem słomą malowane

30 Kwiecień 2018

Wystawy przygotowywane przez Bractwo Ziemi Bogatyńskiej już na trwałe wpisały się życie kulturalne naszego miasta. BZB stara się na nich przedstawiać historię naszej małej ojczyzny. Pokazujemy również ludzi, którzy na bogatyńskiej mapie kulturalnej znaczą mocnym, stałym akcentem rzeczy
i sprawy, które  większości mieszkańcom umykają gdzieś obok.

Szkoda, że tak trudno jest naszym sąsiadom znaleźć skromną godzinę by zajrzeć do Dworca Historii i wejść w pokazywaną historię. Ot, choćby  taką jaka jest sednem ostatniej wystawy, przez głównego animatora Bractwa, Ryszarda Sawickiego nazwanej: „Światłem słomą malowane” . Ta wystawa to swoistego rodzaju zawiadomienie, że oto zbliża się 150 rocznica istnienia parafii oraz konsekracji kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Bogatyni.

Piątek 27 kwietnia 2018 roku o godzinie 16.00 rozpoczęło się  uroczyste otwarcie. Gości powitała prezes Bractwa Ziemi Bogatyńskiej - pani Urszula Sosnowska. Po niej, kilka ciepłych słów powiedzieli przedstawiciele Urzędu Miasta i Gminy. Za wystawę podziękował ksiądz Dziekan Jan Żak, a używając podniosłych słów zaznaczył swoją obecność ksiądz Adam Szpotański.

Wernisaż stał się też znakomitą okazją do podziękowania najaktywniejszym członkom Bractwa za wkład w pracy w jego działalność. Po uroczystym przecięciu wstęgi wystawa została otwarta.

Jednym z ważniejszych elementów wystawy są obrazy pana Mariana Lorka. Wszyscy się już przyzwyczailiśmy do Jego słomianych obrazów. Można powiedzieć, że te arcydzieła w przedziwny sposób  spowszedniały mieszkańcom. A szkoda. Swoje obrazy zaprezentowali również artyści z grupy plastycznej „Krecha”.

Na koniec zostawiłem cuda… Tak, tak. Cuda tworzone przez Ryszarda Sawickiego. Witraże. To rodzaj sztuki, która ostatnimi laty przeżywa swój renesans. Ileż maestrii trzeba wprząc w swoje poczynania by z barwnych kawałków szkła stworzyć dzieła tak przemawiające do wyobraźni.

Napisałem na koniec? Nic bardziej mylnego. Jedna z sal wystawienniczych Dworca Historii to wielkoformatowe fotogramy z różnych uroczystości parafii p.w. NPNMP. Zdjęcia są ponumerowane. Powinno to pomóc w rozwiązywaniu bezimiennej historii fotograficznej. Stąd więc prośba do oglądających: jeśli  na tych fotografiach kogoś państwo rozpoznacie,  prosimy o zawiadomienie nas o tym. Pozwoli to nieznanej historii przywrócić pamięć o bliskich i znajomych.

Skromne post scriptum:
W listopadzie 1918 roku Kazimierz Szpotański założył w Warszawie Fabrykę Aparatów Elektrycznych K. Szpotański i Spółka. Zakład bardzo szybko się rozrósł i stał się największym w II RP przedsiębiorstwem produkującym aparaturę elektryczną. W roku 1938 w związku z bardzo dużym zwiększeniem zamówień zlecanych przez Centralny Okręg Przemysłowy zakład inż. Szpotańskiego został znacząco rozbudowany. Czemu o tym piszę? Bo to odzwierciedla doskonale powiedzenie: Cudze chwalicie, swego nie znacie… Otóż potomkiem Kazimierza Szpotańskiego jest ksiądz Adam Szpotański wikary z kościoła św. apostołów Piotra i Pawła.

W. Kulawski

 

 

« Lipiec »
pn wt sr cz pt so nd
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5